Czerpiąc inspirację z kultury internetowej, mody, gier wideo oraz nieposkromionej energii ikon punka, takich jak Sex Pistols i Fugazi, a także bohatera sceny DIY, Glaive’a, h3nce określa swoje brzmienie mianem „hyper-rocka”. Ta pełna dramatyzmu oprawa pozwala 19-latkowi zgłębiać, w jaki sposób nieustannie zmieniający się świat wpływa na postrzeganie tożsamości, tworząc efekt intymnego pamiętnika osadzonego w atmosferze przypływu adrenaliny.
Zaangażowanie h3nce'a w kreatywną odwagę uczyniło go jednym z najbardziej fascynujących nowych głosów swojego pokolenia, niebojącego się burzyć granic gatunków i odbudowywać je na własnych warunkach. „Moim celem jest bycie osobą, która sprawi, że alternatywny rock znów stanie się fajny dla nastolatków” – wyjaśnia, wskazując Nirvanę i Soundgarden jako inne kluczowe inspiracje.
Urodzony jako Henri Schamann, h3nce wcześnie nauczył się zasad – co sprawiło, że o wiele łatwiej było mu je łamać. Zanim pod koniec 2025 roku wydał swoją debiutancką EP-kę WRITE IT ON YOUR FLAGS, producent i multiinstrumentalista spędził ponad dekadę na odkrywaniu dźwięku. Jako dziecko uczył się muzyki klasycznej, ale ostatecznie odrzucił sztywne nauczanie, tworząc demo w swojej sypialni i ucząc się produkcji jako sposobu na samopoznanie.
Muzyka szybko stała się dla h3nce'a sposobem na poruszanie się po zawiłych stanach umysłu: poszukiwanie swojego miejsca w świecie, zakochiwanie się i rozstania, obserwowanie, jak przyjaciele łamią obietnice i popadają w spiralę uzależnień; każda sekunda utworu „WRITE IT ON YOUR FLAGS” jest przepełniona znaczeniem. Tylko w ciągu ostatniego roku zgromadził ponad 16 milionów odtworzeń, budując jednocześnie rzesze oddanych fanów na platformach takich jak Discord i Instagram, którzy cenią h3nce za jego emocjonalną szczerość.
Trwający nieco ponad dwie minuty przebojowy singiel z 2024 roku „VICTIM TO MY BRAIN” był zapierającym dech w piersiach wprowadzeniem do sugestywnej mieszanki indie rocka, digicore’u i grunge’u h3nce’a. Poruszając się między chaosem a klarownością, gdzie czułość zderzała się z zniekształceniem, utwór wywoływał wrażenie wstrząsu całego ciała, co zaowocowało powszechnym uznaniem prasy i miejscem na europejskiej trasie koncertowej jako support lidera sceny, ThxSoMch.
To ostatnie osiągnięcie miało szczególne znaczenie dla h3nce. Wychowany w internecie i zafascynowany undergroundową sceną hyperpopową, spędził lata na praktykowaniu manifestacji, aż długo pielęgnowana ambicja stała się rzeczywistością: trasy koncertowe u boku jednego z artystów, którzy jako pierwsi go zainspirowali. „Uwielbiam marzyć. Jeśli pracujesz wystarczająco ciężko, marzenia mogą się spełnić” – zauważa.
Własne koncerty h3nce'a odegrały równie kluczową rolę na początku jego kariery. Udało mu się stworzyć miejsca, w których gromadzą się fani, często przybywający z daleka, by podpisać białą flagę z okładki jego EP-ki, nawiązać nowe znajomości w pogo lub ustawić się w wielogodzinnych kolejkach przed jego koncertami. We wrześniu zaplanowana jest trasa koncertowa po Europie, a w lipcu występ na festiwalu Y Not, więc umocnienie swojej pozycji na scenie koncertowej jest dla niego priorytetem.
Przygotowując się do swojego największego jak dotąd roku, h3nce podkreśla, jak wiele wewnętrznego spokoju przyniosło mu pisanie, nagrywanie i występowanie. To wyjątkowe połączenie spokoju i katharsis, które ma nadzieję przekazać swoim słuchaczom, którzy pod wieloma względami stali się przedłużeniem jego rodziny – relacja ta będzie się tylko pogłębiać wraz z rozwojem jego globalnej platformy.
„W tym projekcie chodzi o to, żeby nie przejmować się tym, co myślą inni. Staram się być głosem dla ludzi, którzy przeszli przez podobne sytuacje w życiu, czy to traumę, czy problemy z samooceną” – podsumowuje h3nce. „Poprzez swoją muzykę staram się tworzyć coś, co przetrwa”.
Źródło: materiały organizatora





