Wystawa podejmuje temat współczesnej tożsamości – jej płynności, niepewności i ciągłego negocjowania pomiędzy tym, kim jesteśmy, kim chcielibyśmy być, a tym, jak postrzegają nas inni. Punktem wyjścia stało się opowiadanie Jorge Luisa Borgesa Tamten, w którym autor spotyka samego siebie z przeszłości. To literackie spotkanie stało się inspiracją do refleksji nad pytaniem, czy człowiek posiada jedną, spójną tożsamość, czy raczej składa się z wielu równoległych wersji siebie.
Projekt łączy malarstwo Grzegorza Szpili i rzeźbę Agnieszki Szpili. Prezentowane prace nie ilustrują wprost tej idei, lecz tworzą przestrzeń do interpretacji i osobistego doświadczenia. To dialog pomiędzy różnymi światami. W centrum zainteresowania znajduje się człowiek funkcjonujący w świecie nadmiaru informacji, społecznych ról i nieustannej potrzeby definiowania własnego „ja”.
„Tytuł wystawy Osoba pozornie logiczna stanowi jej zasadniczy klucz interpretacyjny — nie tylko nazwę, lecz diagnozę współczesnej kondycji człowieka. Sformułowanie »pozornie logiczna« zawiera w sobie fundamentalne pęknięcie: logika sugeruje porządek, spójność, racjonalność oraz możliwość uporządkowania doświadczenia w czytelne struktury, podczas gdy »pozorność« natychmiast tę stabilność podważa. Wskazuje, że to, co wydaje się uporządkowane, jest jedynie powierzchnią — konstrukcją, maską, formą utrzymywaną wobec świata i wobec samego siebie. W tym sensie osoba pozornie logiczna to człowiek funkcjonujący w nieustannym napięciu między racjonalnością a afektem, między kontrolą a rozpadem, między potrzebą spójności a doświadczeniem wewnętrznej nieciągłości. To ktoś, kto próbuje zakotwiczyć swój świat w rzeczywistości i obiektywnej logice, budując narrację o własnej stabilności, choć pod tą strukturą pozostaje obszar lęku, impulsu, niepewności i wielowarstwowości. Pojawia się więc zasadnicze pytanie: którą tożsamość uznać za prawdziwą — tę, którą aktualnie jesteśmy, tę, którą chcielibyśmy się stać, czy może tę dawną, młodzieńczą wersję siebie, która swoją naiwnością przeczuwała, kim możemy być? (...)
W szerszym sensie tytuł dotyka współczesnego modelu podmiotowości: człowieka zmuszonego do nieustannego zarządzania sobą, budowania logicznego obrazu siebie po to, by przetrwać własną wewnętrzną nieciągłość. To figura uniwersalna — człowieka, który zachowuje strukturę, kontrolę i racjonalność w oczach świata, podczas gdy wewnętrznie doświadcza chaosu, rozdarcia i wielości. I właśnie ten moment — moment, w którym logiczna konstrukcja zaczyna pękać, a spod powierzchni wyłania się coś kruchego, nieuporządkowanego i prawdziwego — staje się głównym tematem tej wystawy”.
Anna Budzałek
z tekstu kuratorskiego wystawy





