W tym stand-upie Wojciech Cejrowski opowiada o swoich autentycznych rodzinnych przygodach.
„Jeden z moich dziadków miał szklane oko i gdy szedł na drzemkę wrzucał je do szklanki razem ze sztuczną szczęką. Mieliście coś takiego w domu? Ja miałem. Drugi dziadek prowadził nielegalną bimbrownię, a ja w wielu lat 5 rozlewałem do flaszek to, co Dziadek wyprodukował oraz byłem testerem. Mam doskonały węch, dobry smak – dziadek mi ufał, że towar „nie wali fuzlem”. Mieliście coś takiego w życiorysie? Ja miałem." – twierdzi Cejrowski.*
*Źródło: materiały organizatora





